Mobile Version Hide

Wydaje się, że przeglądasz tę stronę w oparciu o przeglądarkę Internet Explorer 6. Przeglądarka ta jest już przestarzała.
Dla bardziej bezpiecznego i niezawodnego przeszukiwania zalecamy, wykonanie upgrade'u przeglądarki do jednej z wymienionych wersji:

Firefox / Safari / Opera / Chrome / Internet Explorer 8+

Wideo

Nagrywamy filmy dokumentalne od 16 lat. Od 10 lat wiele uwagi poświęcamy dźwiękowi. Filmy nieme są świetne, ale kiedy słyszysz rozmawiających ludzi, wiejący wiatr, szeleszczące ubrania lub skrzeczące mewy, nagrania stają się o wiele bardziej interesujące.

Wiele osób pyta nas: „Jak nagrywacie dźwięk? Jest tak wyraźny i pełen szczegółów”.
„Używamy różnych narzędzi” – odpowiadamy. Korzystamy z mikrofonu bezprzewodowego z klipsem, mikrofonu do nagrywania wywiadów oraz z mobilnego rejestratora.

Dwa lata temu w nasze ręce trafił mały (mniejszy niż smartfon!) rejestrator Olympus LS-P4. Szczerze mówiąc, na początku byłem trochę sceptyczny. Rozmiar tak naprawdę nie budzi zaufania, ale po pierwszych testach LS-P4 był zawsze w mojej kieszeni, gdy „ruszałem w teren”. Ponieważ rejestrator ten jest wyjątkowo mały, mogę zostawić go w dowolnym miejscu (z naszego doświadczenia zdobytego podczas filmowania wesel):
- w łuku weselnym, aby nagrać przysięgi składane przez nowożeńców;
- na toaletce panny młodej podczas wykonywania makijażu (panna młoda oczywiście omawia najciekawsze kwestie ze stylistką);
- w kieszeni pana młodego.

Szczególnie cieszy nas możliwość korzystania z OM-D E-M1 Mark II i rejestratora jako mikrofonu kierunkowego. Możemy nagrywać dźwięk na rejestrator, by tworzyć kopie zapasowe, lub podłączyć go bezpośrednio do aparatu. Przy złej pogodzie pomaga nam osłona przed wiatrem (nazywamy ją martwym kotem!). Jeśli chodzi o pogodę, jako filmowcy ślubni musimy mierzyć się z różnymi warunkami atmosferycznymi (tego nie da się zaplanować) oraz nieustannie zmieniającym się oświetleniem. To żaden problem dla E-M1 Mark II. Koniec z utratą szczegółów w cieniach lub bardziej doświetlonych obszarach. Teraz z łatwością rejestrujemy świetne spontaniczne sceny, które zawsze pojawiają się podczas ceremonii ślubnych. Bazujemy na systemie OM-D również dlatego, że jest lekki i kompaktowy. Kręcimy przez wiele godzin, a na koniec dnia, a właściwie koniec nocy (my, Rosjanie, uwielbiamy świętować!) zawsze cieszymy się, że nie musimy nosić ze sobą nieporęcznego i ciężkiego sprzętu.

Często rejestrujemy historie miłosne – krótkie filmy ze scenariuszem opartym na prawdziwej historii znajomości nowożeńców. W tych filmach zwykle występują dialogi. Ponieważ podczas ujęć na żywo prawie niemożliwe jest czyste nagrywanie wypowiadanych kwestii, ścieżkę dźwiękową dogrywamy później. Z przyjemnością zrobilibyśmy to w studio, ale budżet i czas są na ogół ograniczone. Wchodzimy więc do garderoby, w której znajdujemy najlepszą akustykę, umieszczamy LS-P4 na statywie i nagrywamy naszych bohaterów! Nikt nie zgadłby, że dźwięk nie został nagrany w studio.

Ostatnio wesele w Gruzji niespodziewanie (dla nas) uświetnił chór składający się z wielu osób. Nie mogliśmy stać w jednym miejscu i po prostu nagrywać. Musieliśmy nakręcić chór pod różnymi kątami, a także wyraźnie uchwycić każdego wokalistę – duży mikrofon kierunkowy nie sprawdziłby się w tym przypadku. Wyjąłem z kieszeni LS-P4, położyłem go na trawie przed chórem i voilà.

Podsumowując, filmowanie wesel wymaga szybkości, mobilności, estetyki (należy zauważyć, że rejestrator LS-P4 jest również bardzo stylowy) i wysokiej jakości dźwięku. Połączenie aparatu OM-D z rejestratorem LS-P4 jest idealnym rozwiązaniem! Bardzo lubię swobodnie się poruszać i koncentrować tylko na wyjątkowych momentach, m.in. przemówieniach, rozmowach przyjaciół i krewnych. Lubię mieć pewność, że mogę polegać na moim sprzęcie.

Autor, fotograf i filmowiec: Roman Khlustov

Wszystkie zdjęcia wykonano: