Mobile Version Hide

Wydaje się, że przeglądasz tę stronę w oparciu o przeglądarkę Internet Explorer 6. Przeglądarka ta jest już przestarzała.
Dla bardziej bezpiecznego i niezawodnego przeszukiwania zalecamy, wykonanie upgrade'u przeglądarki do jednej z wymienionych wersji:

Firefox / Safari / Opera / Chrome / Internet Explorer 8+

  • Polska

    Strony poszczególnych krajów

Miasto i Podróże

Rok 2020 był rokiem innym niż wszystkie – globalna pandemia COVID-19 i restrykcje z nią związane dotknęły nas wszystkich. Ponieważ zawsze pociągała mnie fotografia miejska, postanowiłam wykorzystać sytuację i sfotografować znane, zawsze zatłoczone miejsca na całym świecie, tym razem wybierając na moment, w którym nie będzie żadnych ludzi.

Kiedy przygotowywałam się do zdjęć z E-M10 Mark IV, wiedziałam, że będzie to wyzwaniem. Do tej pory mogłam przemierzać miasta godzinami, czekając na odpowiednią scenę albo tę jedną chwilę, kiedy wszystko w kadrze układało się w doskonałej perspektywie. Tym razem musiałam zmienić swoją strategię, dbać o zachowanie dystansu społecznego, a czas na sesję był ograniczony.

Jako kluczowy pracownik NHS (narodowej Służby Zdrowia), musiałam jeździć do pracy w Londynie, mimo, że praktycznie całe miasto było zamknięte. Często wracałam z pracy na pieszo, traktując to jako moją codzienną porcje ćwiczeń oraz okazję do przemyśleń. Czułam, że powinnam dokumentować to, jak zmieniło się nasze życie i próbować odszukać sens tego wszystkiego.

Ostatnie kilka lat miał szczęście sporo podróżować po świecie i bez wahania mogę powiedzieć, że aparaty z serii E-M10 były moim sprawdzonymi i pewnymi towarzyszami w podróży. Nie inaczej jest z E-M10 Mark IV, z nowym chwytem, który sprawia, że aparat od razu komfortowo układa się w mojej dłoni. Kiedy wszystko w około wydaje się być jednym wielkim nieprzewidywalnym strumieniem zdarzeń, posiadanie znanego i pewnego E-M10 Mark IV jest miłą odmianą.

Zdarzyło mi się kiedyś przejechać 100 mil, żeby sfotografować pewien budynek, a na miejscu okazało się, że nie naładowałam baterii w aparacie. Wyciągnęłam wnioski z tego błędu, jednak możliwość ładowania aparatu przez power bank to duże ułatwienie. To jedna z tych małych rzeczy, o której nie musze już pamiętać, kiedy podróżuję z aparatem i bardzo mi się to podoba.

Fotografowanie było dla mnie zawsze ekscytujące i jednocześnie odprężające. Aparaty z serii E-M10 i obiektywy M.Zuiko do doskonały wybór, gwarantujący doskonała jakość zdjęć i w żaden sposób mnie nie ograniczają. Gdziekolwiek jadę, lubię podróżować z minimalnym bagażem, więc E-M10 Mark IV jest doskonałym wyborem, dla wszystkich, którzy jak ja, są ciągle w drodze.

Autor & Fotograf: Martina Govindraj

Wszystkie zdjęcia wykonano: